Filmy
Mówiono o nowm etapie w twórczości Ridleya Scotta. Charakteryzować go będą przede wszystkim duże, komercyjne produkcje, olbrzymie pieniądze, efekty specjalne, bogata scenografia i aprobata widzów.Sukces "Gladiatora" rozbudził także apetyty krytyków. Następny film - "Helikopter w ogniu" (2001) - miał być potwierdzeniem reżyserskich umiejętności Scotta. Spodziewano się obrazu nawiązującego do klasyki gatunku - "Czasu Apokalipsy", "Plutonu" czy "Szeregowca Ryana"
Bezradność jaka ogarnia bohaterów filmu, udziela się także widzom. Zabieg zderzenia dwóch, całkowicie różniących się od siebie kultur (Amerykanie kontra Japończycy) sprawia, że bieg wydarzeń obserwujemy z zainteresowaniem.Trzecim z obrazów zaliczanych do kina akcji jest "Hannibal", oczekiwana z niecierpliwością kontynuacja kultowego "Milczenia owiec" po prostu zawiódł.Ave Caesar, morituri te salutant! - czyli m.in
Często po ciężkim dniu w pracy chcielibyśmy najzwyczajniej odreagować. Oddalić od siebie myśli o goniących nas terminach, sprzeczkach, które miały miejsce w biurze z innymi współpracownikami oraz o niecierpliwym i wiecznie niezadowolonym szefie. W takich sytuacjach nieraz zasiadając wygodnie w fotelu oglądamy dobre
filmy. Najlepiej te z gatunku filmów akcji, gdzie możemy wczuć się w postać bohatera i pokonywać przeszkody, o których w normalnym życiu by się nam nawet nie śniło.
Farmerka lektury ciekawie konsumuje nierdzewne przekonania.